Come On Die Young
Come On Die Young – Drugi Album Mogwai
„Come On Die Young” to drugi album studyjny szkockiego zespołu Mogwai, który zadebiutował na rynku muzycznym w 1999 roku. Kontynuując swoją unikalną podróż muzyczną, zespół stworzył dzieło, które zarówno przyciągnęło uwagę krytyków, jak i zdobyło uznanie wśród fanów. W artykule przyjrzymy się historii powstania albumu, jego muzycznym walorom, a także odbiorowi przez publiczność oraz krytykę.
Historia i Wydania
Prace nad „Come On Die Young” rozpoczęły się 13 listopada 1998 roku w Tarbox Road Studio w Cassadaga, w stanie Nowy Jork. Proces nagrywania odbywał się pod czujnym okiem producenta Dave’a Fridmana, który wcześniej współpracował z innymi artystami, co wpłynęło na brzmienie albumu. Warto zaznaczyć, że w trakcie nagrań do zespołu dołączył nowy członek, Barry Burns, co mogło wpłynąć na kierunek artystyczny płyty.
Album miał swoją premierę 29 marca 1999 roku w Wielkiej Brytanii oraz 6 kwietnia tego samego roku w Stanach Zjednoczonych. Wydawnictwo ukazało się zarówno w formacie CD, jak i podwójnego LP. Z okazji piętnastej rocznicy wydania „Come On Die Young”, wytwórnia Chemikal Underground postanowiła wznowić album w formie czteropłytowego box setu. W skład wydania weszły niepublikowane wcześniej wersje utworów oraz rarytasy, co stanowiło doskonałą gratkę dla fanów zespołu.
Muzyczne Walory Albumu
Muzyka zawarta na „Come On Die Young” jest niezwykle zróżnicowana, co sprawia, że album można klasyfikować w różnych kategoriach stylistycznych. Już od pierwszego utworu „Punk Rock”, który otwiera płytę, słychać charakterystyczny styl Mogwai – intensywne gitary i fortepian tworzą przestrzenne brzmienie. W kompozycjach można usłyszeć również instrumenty takie jak puzon czy skrzypce, które wzbogacają całość o nowe barwy.
Album emanuje stonowanym klimatem, jednocześnie przełamanym momentami intensywności. Utwory takie jak „Ex-Cowboy” i „…Antichrist” przynoszą energię i dynamikę, które kontrastują z bardziej melancholijnymi fragmentami. Muzyka Mogwai przypomina nie tylko twórczość takich zespołów jak Labradford czy Tortoise, ale także hipnotyczno-eteryczny klimat albumu „Deserter’s Songs” grupy Mercury Rev – wszystko za sprawą koncepcji produkcji Fridmana.
Tytuł i Okładka
Tytuł albumu czerpie inspirację od nazwy gangu z Glasgow, znanego Barry’emu Burnsomu. Okładka płyty przedstawia przerysowaną twarz autorstwa Dominica Aitchisona, wyróżniającą się komiksowym stylem oraz wyrazistymi barwami. Takie połączenie wizualne z muzyką tworzy spójną koncepcję artystyczną.
Opinie Krytyków
„Come On Die Young” spotkał się z różnorodnymi opiniami krytyków. Na portalu Album of the Year uzyskał średnią ocenę 74 na 100 punktów na podstawie dziewięciu recenzji. Stephen Thomas Erlewine z serwisu AllMusic zauważył, że album może sprawiać wrażenie monotonnego poprzez powtarzalność schematów, jednak dostrzegł również jego niepowtarzalny klimat.
Natomiast Sarah Zupko z magazynu PopMatters chwaliła ambicje zespołu i jego zdolność do unikania pompatyczności często związanej z prog-rockiem. Podkreśliła również, że poszczególne utwory
Artykuł sporządzony na podstawie: Wikipedia (PL).